To był nasz pierwszy tydzień po wyjściu z koronawirusa. Wreszcie mieliśmy dość sił, żeby zrobić sobie jedzenie. A co najważniejsze wrócił nam apetyt, skończyły się mdłości i nudności. Rzadko mówi się o tych objawach COVIDa, a są wcale częste i mogą być groźne dla chorego. Znane są przypadki jadłowstrętu w trakcie koronawirusa, przypominające ostrą anoreksje. Serio, koronawirus to nie przelewki. My przeszliśmy stosunkowo gładko przez chorobę a i tak czuliśmy się jakby przejechał po nas walec. Dlatego uważaj na siebie, dbaj o bezpieczeństwo epidemiczne swoje i rodziny. COVID IS REAL.

Pocovidowe menu zaplanowaliśmy w taki sposób, żeby było różnorodne, ale proste i nie zawierało za dużo składników. To ostatnie podyktowane było tym, że będąc w kwarantannie zaopatrywaliśmy się w jedzenie w lokalnym sklepie, który nam przywoził towar (chwała ci EMIŚ:), ale lista produktów dowożonych była ograniczona. Jedzenie kupowali nam też nasi kochani sąsiedzi – Ania, Wojtek – dzięki! – jednak nie chcieliśmy nadużywać ich uprzejmości.

Jak się zresztą okazuje z kilku składników na krzyż można zrobić 5 różnych obiadów, wystarczy w różny sposób używać tych samych składników.

Plan gotowania na cały tydzień był taki:

W poniedziałek zrobiliśmy:

Udka pieczone z ryżem i warzywami

Danie proste jak każda tego typu zapiekanka. Upiekliśmy więcej udek niż potrzebowaliśmy – jest nas trójka, więc trzy udka z solidną porcją warzyw to aż nadto. Jedno udko spakowaliśmy do lodówki z przeznaczeniem na obiad w środę.

We wtorek do piekarnika trafił:

Meatloaf, czyli pieczeń z indyka i kaszy

Upiekliśmy solidny kawał pieczeni, który wystarczył na obiad, a resztę dojadaliśmy na kolację. Meatloaf doskonale smakuje na zimno, przypomina nieco pasztet. Pieczeń powstała z masy z mielonego indyka i dwóch rodzajów kaszy. Masy zrobiliśmy znacznie więcej niż potrzeba – nadwyżka trafiła do lodówki, żeby posłużyć jako baza do obiadu na czwartek. I jeszcze jeden trick: meatloaf podaliśmy z pure z kalafiora i ziemniaków. I znowu, ugotowaliśmy więcej pure niż potrzeba. Następnego dnia było jak znalazł.

W środę obiad zrobił się sam, gdyż większość składników była gotowa. W ten sposób powstał:

Kurczak zapiekany pod pure

Bazę do zapiekanki stanowił kurczak z poniedziałku, przesmażony z marchewką i selerem i przecierem pomidorowym. Całość przykryła warstwa pure kalafiorowo-ziemniaczanego, wymieszanego ze szpinakiem.

W czwartek były

Zdrowe pulpety z Ikei

Pulpety zrobiliśmy z tej samej masy – z niewielkimi modyfikacjami – co meatloaf. Podlane winnym sosem z pieczarkami nabrały zupełnie innego smaku.

W piątek zrobiliśmy:

Kotlety rybne z orkiszem i boczkiem

To danie samodzielne, choć do kotletów dodaliśmy kaszy orkiszowej, z którą w czwartek podaliśmy pulpety.

Tyle, 5 obiadów robionych na zasadzie łączenia tych samych składników, tworząc różne potrawy.

Poniżej lista wszystkich składników potrzebnych do przygotowania pięciu obiadów

Mięso/wędliny/ryby

  • 500-600 g mielonego indyka
  • 4 udka z kurczaka
  • 4 plastry wędzonego boczku lub suszonej szynki
  • Kawałek chorizo –10 cm
  • 300 g ryby mrożonej

Kasza/ryż

  • 1/3 szklanki ugotowanej kaszy orkiszowej
  • ½ szklanki pęczaku
  • 1/3 szklanki ugotowanego pęczaku
  • 1/3 szklanki ugotowanej kaszy gryczanej niepalonej
  • 1 szklanka ryżu

Warzywa/owoce

  • 2 cebule
  • 1 główka czosnku
  • 250 g pieczarek
  • ½ szklanki groszku mrożonego
  • 1 czerwona papryka
  • 1 kalafior
  • Mały seler
  • 6-8 ziemniaków
  • 5 marchewek
  • Garść szpinaku
  • Kapusta kiszona
  • 1 jabłko

Przyprawy

  • 3 łyżki siekanej natki pietruszki
  • 1/2 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki

Ser/masło

  • 1½ szklanki tartego parmezanu
  • Kilka łyżek mleka
  • 2 łyżki masła

Dodatki

  • 1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1  szklanka wina (opcjonalnie, ale warto)
  • 3 łyżki keczupu
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżka sosu worchester (ewentualnie sosu sojowego)
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 łyżeczka chrzanu
  • Olej
    4 pokruszone chlebki żytnie typu Wasa
  • 1 szklanka pokruszonych płatków kukurydzianych (panierka)