W tym tygodniu mamy dla Was pięć zdrowych, ale sycących sałatek. Wszystkie są zamknięte w słoikach. Pokażemy Wam jak spakować sałatki do słoików, żeby wyglądały pięknie nawet następnego dnia, były świeże i smaczne. Na końcu wpisu znajdziecie listę zakupów i koszt wszystkich składników.

Słoik – ekologiczny pojemnik na lunch

Jak spakować sałatkę do słoika

Słowo „słoik” ma w Polsce różne konotacje, szczególnie w Warszawie, gdzie „słoików” jest najwięcej, bo stolyca ściąga najwięcej ludzi z prowincji. W Niedzielnym Kucharzu nie mamy ze słoikami najmniejszego problemu! Po pierwsze dokładnie połowa załogi Niedzielnego Kucharza, czyli Eugeniusz, to słoik, a druga połowa, piękniejsza, to Warszawka.

Ale co najważniejsze obydwoje uważamy, że słoik to najlepszy przyjaciel człowieka pracującego. W tym wpisie powiemy Wam jak spakować sałatkę do słoika i zrobić z tego doskonały lunch.

Od dawna propagujemy na blogu patent polegający na robieniu zapiekanek w słoikach. Zrobiliśmy też kilka przepisów na zupy instant z kostką rosołową domowego wyrobu zamknięte w słoiku, które wystarczy  zalać wrzątkiem. Według nas hermetycznie zamykane słoiki to bardzo wygony, trwały i ekologiczny pojemnik na lancz do pracy. Dania ze słoika smakują wspaniale – przekonajcie się sami!

Listę składników potrzebnych żeby przygotować sałatki dla dwojga znajdziecie tutaj:

POBIERZ LISTĘ ZAKUPÓW

Sałatka ze słoika

Pomysł na sałaty w słoikach podpatrzyliśmy na amerykańskich blogach, gdzie zamykanie jedzenia w „masons jars” jest patentem powszechnie stosowanym.

W tym tygodniu całe menu postanowiliśmy zrobić właśnie w słoikach, na dodatek wyłącznie lekkie, sałatkowe lancze. Po świątecznych i noworocznych ekscesach chcieliśmy zjeść coś lżejszego, choć równocześnie coś sycącego. Nasze sałatki to nie są hipsterskie dania z kilku listków botwinki, ale pełnoprawne obiady, które muszą dać energię na kilka godzin pracy. Sałatka w naturalny sposób albo kojarzy się z zestawem zieleniny, dodatkiem do obiadu, albo z nieśmiertelnymi, przeładowanymi majonezem, zestawami imprezowymi. My szukaliśmy drogi po środku, czyli żeby było i zdrowo i energetycznie.

Jak spakować sałatkę do słoika

W tym menu na tydzień zrobiliśmy łącznie pięć warstwowych sałatek. Wszystkie przepisy są bardzo proste, a najpiękniejsze jest w nich to, że można je zmieniać, dowolnie dobierając składniki. Dodawajcie do słoików Wasze ulubione warzywa, sery, czy mięsa lub wędliny. Od Waszej inwencji zależy co zjecie na lancz. My robiliśmy to np. tak:

Jak spakować sałatkę do słoika

Jak spakować sałatkę do słoika

Pakując sałatki do słoika trzymajcie się zasady, żeby na samo dno kłaść dresing. Kolejną warstwę powinny tworzyć składniki, które nie nasiąkają sosem, czyli surowe lub pieczone warzywa. Dopiero potem do słoika wkładacie makaron, albo kaszę, potem mięso, a na wierzch sałatę.

Całe menu na ten tydzień wygląda tak:

Poniedziałek: Sałatka COBB

Jak spakować sałatkę do słoika

Klasyczne danie kuchni amerykańskiej, kolorowy zestaw warzyw i mięs o różnych smakach i teksturze: od chrupiącej sałaty i wysmażonego (wypieczonego) boczku, po kremowe awokado i delikatne jajko. Do tego prosty sos na bazie jogurtu.

Zobacz przepis

Wtorek: Sałatka z kozim serem i granatem

Niezwykle prosta sałatka, która świetnie sprawdza się w roli lekkiego lanczu, ale idealnie nadaje się na danie na imprezę. Goście będą zachwyceni. Gwarantujemy to! W sałatce zachwyca zestawienie owocowych smaków, soczystych i świeżych z orzechową nutą zawartą w rukoli i kuskusie. Całość dopełnia wytrawny, kozi ser.

Zobacz przepis

Środa: Pulpety włoskie ze spaghetti warzywnym

Sałatka łączy sobie smaki włoskie i dalekowschodnie. Pulpety zrobione są na modłę włoską, lecz dresing zawiera sporo akcentów azjatyckich. Wyrazisty, lekko pikantny nadanie charakteru nieco mdłej cukini i marchewce.

Zobacz przepis

Czwartek: Tajska sałatka z krewetkami w sosie z awokado

Krewetki, makaron ryżowy, pieczone warzywa – tylko ta trójca wystarczyłaby, żeby stworzyć dobrą sałatkę. W tym daniu jest coś jeszcze – aromatyczny, zielony sos, zrobiony na bazie awokado, orzechów i kolendry, który nadaje całości delikatnego, aksamitnego smaku.

Zobacz przepis

Piątek: Sałatka buritos

Sałatkę zamiast do słoika spokojnie można włożyć do tortilli i zawinąć. Zawiera ona podstawowy zestaw składników potrzebnych do zrobienia klasycznego burito. Jeśli macie ochotę, zabierzcie do pracy kilka placków tortilli i zróbcie sobie klasyczne buritto.

Zobacz przepis

(Przepisy na kolejne dni będziemy dodawać codziennie rano)

Jeśli szukasz więcej inspiracji koniecznie sprawdźcie nasze menu na tydzień za 115 zł dla dwojga

Czy sałatkę można mrozić

Słoikową sałatkę można jeść wprost ze słoika, albo przełożyć na talerz. Jeśli chodzi o dresing, to możecie go spakować osobno i polać nim danie przed zjedzeniem. Niektóre sałatki można spokojnie zamrozić – jeśli, jak my, robicie jedzenie na cały tydzień, to nawet trzeba. Sałatka zachowuje świeżość i jest zdatna i zdrowa do jedzenia przez 3-4 dni od przygotowania. Wyjątek stanowi tu sałatka COBB,  w której jest jajko, a jak wiadomo, jajka trzeba zjeść maksymalnie w ciągu 2 dni od ugotowania. Podobnie jest z krewetkami – lepiej nie trzymać ich długo w lodówce. Trzeba też uważać na sałatki z dodatkiem owoców, jak np. granat, czy winogrona, gdyż mogą one zacząć fermentować, dlatego nie należy za długo trzymać ich w lodówce.

Sałatki co do zasady najlepiej robić na świeżo, choć wcale nie trzeba, gdyż warzywa, jak papryki, sałata rzymska, rukola, długo zachowują świeżość. Sałatkę można też… zamrozić. Tak jest! My zamroziliśmy sałatki na czwartek i piątek. Składają się one z przetworzonych składników – gotowanych lub pieczonych – i mróz nic im nie zrobi. Sałatki dzień wcześniej przed zabraniem do pracy, wyciągniemy z zamrażalnika i będą jak znalazł dzień później na lancz:)

Zachęcamy Was do przetestowania naszych sałatek!

165 zł za dietę słoikową

Całe menu na ten tydzień kosztowało nas 165 zł za 5 dań. 165 zł to nie jest mało – to dużo. Niestety, mamy środek zimy i warzywa są drogie. Popłynęliśmy na awokado – prawie 6 zł za sztukę, przy czym był to świadomy wybór, ponieważ owoce były ładne i dojrzałe. Mocno po kieszeni rąbnęły nas krewetki. Bardzo lubimy owoce morza i niemal co tydzień włączamy je do menu (Agnieszka nie przepada za rybami, a chcemy żeby nasza dieta zawierała dary morza), tyle tylko, że 400 g paczka, która kosztowała dotąd 22,99 zł podrożała niemal do 30 zł. Zmianę cennika zauważyliśmy dopiero sprawdzając paragon po wyjściu z kasy.

Pomimo dużych wydatków na całe menu cieszy nas fakt, że sporo składników zostało nam w lodówce, gdyż nie wszystko wykorzystaliśmy do sałatek. Mamy komplet warzyw na cały tydzień i dużo upieczonego mięsa na kolacje i kanapki.

POBIERZ LISTĘ ZAKUPÓW

Leave a Reply