Gnocchi powinny być delikatne i miękkie jak puch. I takie własnie wychodzą według tego przepisu: mięciutkie, rozpływające się w ustach. Trzeba tylko zrobić odpowiednie ciasto.

Poziom trudności: średni

Czas: Godzina na pieczenie ziemiaków lub 20 minut na gotowanie plus 15 minut na zrobienie kluseczek

Liczba porcji: 4

Gniocchi

Gnocchi – kluseczki, których tajemnica tkwi w ziemniakach

Robienie gnocchi wymaga pewnej wprawy, ale wierzcie, że warto włożyć w lepienie klusek trochę wysiłku, bo potrafią się one pięknie odwdzięczyć za wkład pracy. Są miękkie, rozpływają się w ustach i pysznie smakują z najprostszym sosem.
Jedną z tajemnic włoskich kluseczek jest sposób obróbki ziemniaków. Do gnocchi możecie wykorzystać ziemniaki jakie zostały z obiadu – my często zużywamy w ten sposób resztki pure, które bardzo lubimy. Jeśli jednak macie chwilę czasu, upieczecie ziemniaki do gnocchi. Upieczone mają bardziej skondensowany miąższ i mniej wody, co przy szybkim zagniataniu ciasta ma duże znaczenie.
Jeśli macie trochę cierpliwości, zróbcie sobie karbowane gnocchi, jak ze sklepu. Wzorek można łatwo zrobić kładąc kluseczkę na widelcu i delikatnie przetaczając przez zęby widelca. Po kilku próbach na pewno nabierzecie wprawy.

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 220 ml mąki (około 2/3 szklanki)
  • 2 żółtka

Przygotowanie:

Krok 1
Rozgrzej piekarnik do 200 st C.
Ziemniaki wyszoruj, osusz ręcznikiem papierowym i wstaw do piekarnika. Piecz około godziny, aż będą miękkie, co sprawdzisz nakłuwając bulwy nożem. Jeśli gładko wchodzi, to znak że ziemniaki są gotowe.
Ziemniaki możesz też ugotować bez obierania, w łupinkach, najlepiej na parze. Upieczone lub ugotowane odstaw do ostudzenia, następnie obierz i przepuść przez praskę. Niestety, bez praski albo ścierania na tarce się nie obejdzie. Rozgniatanie tłuczkiem czy widelcem zawsze zostawi grudki, a kluski muszą być gładkie jak krem.
Ziemniaki przepuszczaj od razu na stolnicę podsypaną delikatnie mąką. Nie kładź wszystkich w jedno miejsce na kupkę, tylko rozłóż w warstwę jak spód do ciasta.

Krok 2
Weź dwa jajka. Oddziel żółtka i rozbełtaj trzepaczką, żeby się połączyły, następnie wylej zygzakiem na ziemniaki, rozprowadzając po całej warstwie.

Krok 3
Na ziemniaczano-jajeczną podstawę wysyp mąkę, używając sitka. Chodzi o to by rozprowadzić mąkę równomiernie po całości.
Wszystkie te korowody z warstwą ziemniaczaną, żółtkami i mąką podyktowane są tym, że takie rozłożenie składników pozwala na ich szybkie połączenie. Ciasta na gnocchi nie wyrabiamy jak na pizzę, ale szybko zagniatamy i gotowe.
Robimy to tak, że warstwę ciasta składamy jak książkę, oprószamy wierzch mąką i jeszcze raz składamy. Oprószamy mąką i formujemy w podłużny kształt delikatnie zagniatając.
Tak to wygląda w wersji idealnej, kiedy proporcje ziemniaków do mąki są optymalne. Jeśli ciasto jest bardzo kleiste, trzeba dodać trochę mąki.

Krok 4
Ciasto pokrój nożem na plastry i każdy z nich roluj w cienki wałek. Jeśli ciasto jest bardzo wilgotne możesz wałeczki podsypać mąką.
Kiedy całe ciasto zostanie rozwałkowane, pokrój wałeczki w poprzek, w małe kawałki. Z kopytkami sprawa jest prosta, siekamy je nieco ukośnie w równej wielkości, nieduże kluski.
Gnocchi kroimy w poprzek, w małe, dwucentymetrowej długości kluseczki. Można na nich widelcem odcisnąć wzorek, można tego w ogóle nie robić, można wreszcie trochę się pobawić i zrobić gnocchi jak ze sklepu. Wymaga to trochę czasu i cierpliwości.

Krok 5
Kluseczki gotuj w osolonej wodzie. Jeśli są bardzo miękkie, czyli zawierają mało mąki, potrzebują na ugotowanie naprawdę mało czasu – dosłownie sekund od wypłynięcia na powierzchnię (kluski surowe standardowo idą na dno po wrzuceniu do garnka). Jeśli są bardziej zwarte, będą potrzebowały 2-3 minut maks! Obserwuj jak zachowują się kluski w gotowaniu: jeśli woda szybko robi się mętna, a kluseczki nie są gładkie a porowate to niechybny znak, że jesteś krok od rozgrywania klusek.
Gnocchi podaj podsmażone z masłem z dodatkiem szałwii, albo z sosem pomidorowym (np. według tego przepisu).