Najprostsza marynata świata. Doskonale zmiękcza mięso, nadaje mu soczystości i zostawia posmak pewnego znanego napoju na C.

Czas przygotowania: 10  minut

Marynowanie: 30 min-3 godzi

Liczba porcji: 2

19 lipca minęły dokładnie 42 lata od d kiedy Coca-cola po raz pierwszy trafiła do warszawskich sklepów. Cena butelki – 19 zł, kaucja – 8 zł. Nie był to tani napój i trudno się dziwić, bo na początku butelki sprowadzano  statkiem z Amsterdamu. Hasło reklamowe „Coca-cola to jest to” wymyśliła Agnieszka Osiecka.

Kilka miesięcy później, w przeddzień święta kobiet AD 1973 r., w handlu pojawiła się Pepsi, przy czym kapitalistyczny napój mogli degustować mieszkańcy Krakowa, Gdańska, Łodzi i Poznania. W Warszawie Pepsi nie było. Stało się tak w skutek podziału stref wpływów dokonanego przez komunistyczne władze między obydwa koncerny. Coli, produkowana przez zakłady piwowarskie w Gdańsku, przypadła centralna Polska i Śląsk, Pepsi, która miała rozlewnię w warszawskim browarze, dostała się północ, południe i zachód kraju.

Stare dzieje, które dla współczesnej młodzieży brzmią jak opowieść o żelaznym wilku. Były jednak czasy kiedy nie tylko nie było hipermarketów, ale również automatów z napojami.

Dzisiaj ani cola ani pepsi nie są luksusowymi ani reglamentowanymi  napojami, można kupować je w dowolnej ilości i zrobić z nich bardzo dobrą zalewę do mięsa. Marynata z coli i pepsi to znany i popularny w Stanach sposób przyrządzania kurczaka, stosowany nie tylko przez grillujących Amerykanów, lecz również znanych szefów.

Techniki są różne. Można wykorzystać napój jako bejcę do smarowania kurczaka lub mięsa w ostatniej fazie pieczenia. Inny sposób polega na połączeniu napoju z przyprawami i sporą ilością cukru. Następnie miksturą zalewane jest smażące się mięso w rondlu celem wytworzenia słodkiej, lepkiej glazury.

Można wreszcie z coli i pepsi zrobić marynatę, tak jak zrobiliśmy właśnie my, czyli lekko doprawioną, bez żadnych dodatków cukru. Cola w marynacie pełni podobną rolę jak np. maślanka, czyli zmiękczającą mięso. Z tą różnicą, że mięso jest później delikatne, lekko słodkie o wyczuwalnym, choć bardzo odległym posmaku znanego napoju. W coli można zamarynować piersi, udka i skrzydełka z kurczaka. Generalnie przeważają przepisy na smażone mięso, wcześniej zapanierowane w mące z przyprawami, ale kurczska można też spokojnie upiec w piekarniku.

Przepis pochodzi z serwisu nytimes.com.

Składniki:

  • Podwójna pierś z kurczaka
  • Sól
  • Olej do smażenia

Marynata

  • 2 szklanki Coli lub Pepsi (co kto lubi)
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 2 posiekane ząbki czosnku
  • 2 łyżki słodkiego sosu chili

Panierka

  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżka wędzonej papryki
  • 1 łyżeczka suszonego czosnku
  • 1 łyżeczka suszonej cebuli
  • 1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego (opcjonalnie, dla tych którzy lubią ostrzejsze potrawy)

Przygotowanie:

Krok 1

Przekrój każdy z filetów wzdłuż na płaty. Delikatnie rozbij je tłuczkiem, żeby uformować dość cienkie kotlety.

Do głębokiej misy wrzuć posiekana ząbki czosnku, wsyp tymianek, wlej sos chili i colę/pepsi. Wymieszaj składniki. Zanóż w marynacie filety. Przykryj naczynie i wstaw do lodówki na minimum pół godziny, najlepiej na 3 godziny.

Krok 2

Wsyp składniki panierki do misy: mąkę, czosnek, cebulę, wędzoną paprykę, zwykły pieprz i pieprz kajeński. Wymieszaj.

Wyciągnij mięso z marynaty, lekko osusz ręcznikiem papierowym – nie do sucha, filety muszą być wilgotne, żeby panierka do nich przywarła. Posól a następnie obtocz  dokładnie w panierce.

Krok 3

Rozgrzej olej na patelni. Smaż filety partiami, po 3-4 minuty (lub dłużej, w zależności od grubości kotletów) z każdej strony, albo do momentu aż panierka ładnie się przyrumieni a z nakłutego szpikulcem mięsa wypłynie przezroczysty sok.