Polecamy Wam przepis na gołąbki na skróty, bez mozolnego obgotowywania kapusty, oddzielania liści, faszerowania, zawijania. Cały proces można decydowanie uprościć.  Efekt smakowy taki sam jak w przypadku gołąbków zawijanych.

Czas: 1,5 godz
Poziom trudności: Raczej łatwe
Liczba porcji: 4
Trudno o bardziej polskie danie niż gołąbki: kwaskowe w sosie pomidorowym, lub pachnące grzybami, podlane śmietaną, z mięsem, albo jarskie, z kapusty kiszonej, lub świeżej, z ryżem, albo kaszą, misternie zawinięte w cienkie jak muślin liście, uduszone, lub upieczone w piekarniku.
Zapach, aromat, niecodzienna forma i kształt, soczystość napęczniałego od sosu farszu, ukrytego pod miękkim welonem ugotowanej do miękkości kapusty.
Problem w tym, że to samo mówią Chińczycy z północnych części kraju, Kazachowie, Irańczycy, Turcy, Grecy, Rumunii, mieszkańcy Bałkanów, nasi południowi sąsiedzi Czesi i Słowacy, Ukraińcy, Rosjanie, Szwedzi i Finowie i wreszcie Żydzi – każda z tych nacji umieszcza gołąbki na krótkiej liście ulubionych dań narodowych.
Nie mamy zatem monopolu na gołąbki, bo to potrawa występującą prawie wszędzie tam gdzie rośnie kapusta (albo winogrono, którego liście doskonale nadają się do zwijania) i wiele wskazuje na to, że w Polsce pojawiły się dość późno, w XIX wieku. Maria Monatowa, celebrytka kulinarna z końca XIX wieku, w swojej książce kucharskiej pisze o “ruskich” gołąbkach. Z kolei Maria Marciszewska w książce “Kucharka szlachecka” (Kijów, 1903 r.), podaje przepis na “kapustę faszerowaną, gołąbkami zwaną”. Konia z rzędem temu, kto czytając ten przepis zrobi gołąbki – słowa nie ma tam o zawijaniu liści.
Gołąbków zresztą wcale zawijać nie trzeba:) Polecamy Wam przepis na gołąbki na skróty, bez mozolnego obgotowywania kapusty, oddzielania liści, faszerowania, zawijania. Cały proces można decydowanie uprościć. Jak? Sami przeczytajcie. Efekt jest naprawdę bardzo dobry, bo smak jest niemal identyczny jak w gołąbku klasycznym.

Przepis ściągnęliśmy od Karola Okrasy

Składniki:

  • 400 mielonego mięsa wołowo-wieprzowego
  • 2 szklanki posiekanej drobno kapusty
  • 1 szklanka posiekanej kapusty kiszonej
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jęczmiennej
  • 2 cebule
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 2 łyżki oleju
  • Sól, pieprz

Sos

  • 1 butelka passaty pomidorowej lub puszka całych pomidorów plus łyżka przecieru pomidorowego
  • 1 cebula
  • Łyżka masła
  • Szczypta cukru
  • Olej

Przygotowanie:

Krok 1
Posiekaj drobno obydwie cebulę. Rozgrzej w rondlu 1 łyżkę oleju. Wysyp na niego jedną posiekaną cebulę. Smaż 5 minut mieszając co jakiś czas. Następne dodaj do cebuli posiekaną słodką kapustę. Wymieszaj i smaż przez minutę. Podlej połową szklanki wody. Przykryj, zmniejsz trochę ogień i duś 10 minut.
Krok 2
W międzyczasie rozgrzej w drugim rondlu łyżkę oleju, wysyp na niego posiekaną cebulę, smaż 5 minut mieszając. Wlej do rondla passatę lub, jeśli używasz pomidorów z puszki, najpierw włóż do rondla łyżkę przecieru, wymieszaj z cebulą a potem dodaj pomidory z zalewą.
Dorzuć liść laurowy. łyżkę masła i gotuj bez przykrycia.
Krok 3
Ugotowaną kapustę przełóż do głębokiej misy. Dodaj do niej mielone mięso, kapustę kiszoną (jeśli jest za kwaśna, przepłucz ją w zimnej wodzie), kaszę jęczmienną. Wbij jajko, dodaj łyżeczkę majeranku, łyżeczkę soli, posiekaną natkę pietruszki, dobrze popieprz (spora łyżeczka będzie ok) wymieszaj całość a następnie zagnieć dobrze, tak jak zagniata się ciasto, czyli najlepiej ręką, tak żeby składniki dobrze połączyły się ze sobą. Jeśli masz chwilę odstaw masę do lodówki na 15-30 minut, ale możesz zacząć robić gołąbki od razu. Lekko nawilż wodą dłonie i formuj podłużne,  wrzecionowata w kształcie gołąbki.
Krok 4
Rozgrzej piekarnik do 175 stopni.
Zdejmij rondel z sosem z ognia. Wyjmij liść laurowy. Dopraw sos solą, pieprzem i odrobiną cukru. Wymieszaj.
Na dno żaroodpornego naczynia wylej kilka łyżek sosu i rozprowadź równomiernie. Połóż na nim gołąbki i zalej resztą sosu. Wstaw do piekarnika i zapiekaj 45-60 minut.
Podawaj z ziemniakami pure!