Niedzielnemu Kucharzowi stuknęły dwa lata! Upływ czasu najlepiej widać po dzieciach i po blogu. Wystartowaliśmy w połowie października, kiedy Miłosz miał pół roku. Dość łatwo obliczyć ile teraz ma lat:) Z blogiem rachuba nie jest tak prosta, bo czasem wydaje nam się, że prowadzimy go od zawsze.

Blog to nasza pasja, ale też sposób życia. Nie ma, co ukrywać, że były chwile, kiedy chcieliśmy całe to blogowanie rzucić w diabły. Każdy bloger przechodzi przez takie chwile, bo prowadzenie bloga to ciężka praca. Przygotowywanie „planów zdjęciowych”, robienie zdjęć, obrabianie, pisanie tekstów, publikacja tekstów, ogarnianie technicznej strony bloga naprawdę wymaga czasu i zaangażowania.
Skromne, dwuletnie doświadczenie w prowadzeniu bloga uczy, że w prowadzeniu bloga najważniejsza jest wytrwałość.

Pewnie nie udałby nam się wytrwać, gdyby nie Wy, nasi czytelnicy. W prowadzeniu bloga najpiękniejszą rzeczą jest kontakt z ludźmi z różnych zakątków Polski i z całego świata. Niedzielny Kucharz ma dużą grupę czytelników w Wielkiej Brytanii, Niemczech, USA, Irlandii i w Kanadzie. Dostajemy od Was mnóstwo pozytywnej energii i wsparcia. Dziękujemy!!!

Niedzielny Kucharz nie przetrwałby próby czasu, gdyby nie to, że niedzielne kucharzenie, zamiłowanie do zdrowego, domowego jedzenia to nasz styl życia. Czy z blogiem, czy bez i tak w lodówce mielibyśmy zawsze spakowane jedzenie na cały tydzień.
W ciągu tych dwóch lat tylko kilka razy zdarzyło nam się nie publikować wpisów, co tydzień. W tym roku było najwięcej takich przerw spowodowanych chorobami Miłosza.

Jak dotąd na blogu zamieściliśmy ponad 700 wpisów. Niemało:) Średnia to ponad 2 ponad dwa teksty dziennie. Są to nie tylko przepisy, ale szereg poradników, cieszących się ogromną popularnością Czytelników (Jak przechowywać mięso, Jak mrozić jedzenie, Jak przechowywać warzywa i owoce, Jak obchodzić się z mięsem, Jak planować posiłki)

Pierwszego dnia prowadzenia bloga Niedzielnego Kucharza odwiedziło kilka osób. We wrześniu tego roku odnotowaliśmy historyczny ruch na naszej stronie, którą odwiedziło 52 tys. osób. Średni czas, jaki Czytelnik spędza na blogu to 1,40 min. i przegląda 1,29 strony, co jak na kulinarnego bloga, na który wpada się jak po ogień, czyli po konkretny przepis jest całkiem niezłym wynikiem.

W ciągu tych dwóch lat Niedzielny Kucharz trzy razy kucharzył w telewizji („Pytanie na śniadanie” i „Mamma mia” Polsat Rodzina) i kilkakrotnie miał przyjemność gościć z audycji “Niedzielny obiad” w radiu TOK FM.

Mimo krótkiego życiorysu Niedzielny Kucharz dał się zauważyć w mrowiu kulinarnych blogów, co daje nam powody do satysfakcji z wykonywanej pracy i zachęca do dalszych działań. Ale prawdziwą motywację do blogowania dajecie nam Wy, nasi Czytelnicy, Serio, bez żadnej ściemy to mówimy. Świadomość, że czyta nas tyle tysięcy osób, z których jedna trzecia zawsze wraca na bloga daje nam paliwo do pracy, ale też wyzwala w nas postawę odpowiedzialności za niemałą grupę Czytelników, dla których nasze pisanie stanowi wartość dodaną i – mamy nadzieję – ułatwia planowanie posiłków. Bardzo Wam, dziękujemy za te dwa lata, za niezwykle miłe komentarze i motywację do prowadzenia bloga. Bez Was Niedzielny Kucharz już dawno oddałby fartucha:)

Menu z recyklingu

Ok, tyle wspominek. Teraz kilka słów o menu na ten tydzień. Bloga zaczynaliśmy od patentów na wykorzystywanie resztek z niedzielnego i świątecznego stołu: pieczonego mięsa, ziemniaków, chleba, kapusty, warzyw z rosoły itd. i przetwarzania ich w nowe dania. W tym tygodniu poszliśmy trochę tym tropem. Wykorzystaliśmy po raz drugi mięso w rosoły i purée ziemniaczane.

U nas w domu, kiedy ktoś jest przeziębiony, a głównie jest to Miłosz, gotujemy gar rosołu z bardzo dużą ilością warzyw i mięsem wołowo-drobiowym. Połowa rosołu jest zjadana w trakcie dwu-trzy dniowej kuracji. Resztę mrozimy. Mrożone porcje rosołowe to podstawa gotowania. Zrobienie każdej zupy z taką gotowa wkładką to później łatwizna.

Purée ziemniaczane zostało z niedzielnego obiadu, na który specjalnie przygotowaliśmy więcej ziemniaków.

Co zrobiliśmy z tych składników?

Z gotowanego mięsa powstała mega zapiekankę z dynią makaronową.

Uwierzcie na słowo, a potem przetestujecie sami – to naprawdę jest mega pyszne danie. Mięso z rosołu ma to do siebie, że jest dość mocno wygotowane i później trudno z nim coś sensownego zrobić. W tym przepisie na powrót zyskuje smak, teksturę i aromat. W parze z makaronową dynią, miękką, ale wciąż zachowującą hardość pod zębem tworzy niesamowitą kompozycję. (Zobacz przepis)

Drugim daniem z recyklingu są kluski śląskie z purée ziemniaczanego. Niby żadnej aj waj, żaden tam wyszukany pomysł, ale danie powstało super. Do klusek zrobiliśmy pyszny i aromatyczny sos z suszonych grzybów i polędwiczek. (Zobacz przepis)

Od zera powstały trzy kolejne dania, z których każde wymaga minimum pracy i można je zrobić w pół godziny, ewentualnie z hakiem.

Super prosty jest łosoś w glazurze musztardowej. Przepis naprawdę jest unikalny, gdyż jest totalnie nieskomplikowany a ryba wychodzi rewelacyjna. Nie trzeba przy niej kombinować, macerować, przyprawiać. Wystarczy najprostsza na świecie glazura..

Daniem z kategorii bardzo szybkich jest spaghetti z cieciorką, boczniakami i szpinakiem. Szybkich i przepysznych. Dane jest pełne kontrastów: chrupiącej cieciorki i miękkiego szpinaku, mięsistych grzybów i delikatnego makaronu ugotowanego w muślinowym sosie. Tak jest, nie przesłyszeliście się, makaron na koniec gotowany jest w śmietanowym sosie. (Zobacz przepis)

I ostatnia propozycja: zupa śródziemnomorska z krewetkami. Kto nie lubi krewetek niech użyje boczniaków. Smakowitość zupy jest odwrotnie proporcjonalna do poziomu trudności wykonania. Niesłychane, że zupa z kilku składników może być aż tak aromatyczna (Zobacz przepis)

Całe menu wygląda tak:

Poniedziałek: Dynia makaronowa z mięsem z rosołu

Wtorek: Łosoś w musztardowej glazurze

Środa: Spaghetti z cieciorką, boczniakami i szpinakiem

Czwartek: Kluski śląskie z boczniakami

Piątek: Śródziemnomorska zupa pomidorowa z krewetkami

Przepisy na kolejne dni będziemy dodawać codziennie rano.

Życzymy smacznego tygodnia!