Wspólną cechą wszystkich dań jest prostota dająca wspaniały efekt w postaci nietuzinkowych, zdrowych i smacznych dań. We wpisie znajdziecie listę zakupową wszystkich składników, jakie znalazly się w menu na ten tydzień.

Za chwilę wybije godz. 22 w niedzielny wieczór. Miłosz już śpi w swoim łóżeczku, Lulek śpi w naszym łóżku:), Agnieszka przygotowuje się do jutrzejszego dnia, a ja piszę bloga. Jak co tydzień. I muszę przyznać, że sprawia mi to niemałą frajdę. Po pierwsze, dlatego, że blog zapewnia kontakt z Wami, naszymi czytelnikami, po drugie, dlatego, że, tak uważam, proponujemy Wam ciekawe przepisy, sprawdzone i zdrowe. Po trzecie wreszcie, pisanie bloga to przyjemny deser po dobrze wykonanej robocie, czyli po przygotowaniu jedzenia na cały najbliższy tydzień.

Wiem, są tacy, którzy uważają, że trzeba być niezłym krejzolem, żeby gotować na cały tydzień. My natomiast uważamy, że to genialny patent na to, żeby w pracy zawsze mieć jedzenie, dobre jedzenie, różnorodne i żeby nie musieć spędzać każdego wieczoru w kuchni na gotowaniu na dzień następny.

Świadomość, że lodówka jest zapakowana jedzeniem na cały tydzień daje poczucie komfortu i satysfakcji, że o jedzenie się martwić nie musimy:)

W tym tygodniu obiady są bardzo zróżnicowane, ale wspólną cechą jest bardzo duża prostota przygotowania, niewymagająca ani umiejętności, ani, co dla nas mega ważne, czasu. W zestawie są trzy dania wegetariańskie, jeden oryginalny fishburger i pieczony kurczak.

Poniżej jest link do listy zakupowej

Pobierz listę zakupów

Całe menu wygląda tak:

Poniedziałek: Pieczone udka z ziemniakami i pomidorkami

Aż trudno uwierzyć jak proste jest to danie, a przy tym niesamowicie smaczne. Kluczowa jest tu bardzo prosta i bardzo skuteczna, jeśli tak można powiedzieć, marynata do kurczaka. Wystarczy, żeby poleżał w niej tyle ile trzeba na pokrojenie warzyw, żeby pięknie przeszedł jej aromatem.

Zobacz przepis

Wtorek: Sałatka z pieczonego batata, kapusty i cieciorki

Cztery składniki i powstaje nieprawdopodobne danie. Serio! To jedna z najlepszych sałatek, jakie jedliśmy. Można zrobić do niej prosty dresing, dowolny, ulubiony, ale można skropić sokiem z cytryny i wystarczy. Po prostu magia.

Zobacz przepis

Środa: Kaszotto z boczniakami, marchewką i szpinakiem

Kto czyta naszego bloga wie, że jesteśmy wielkimi fanami boczniaków. Te piękne grzyby z powodzeniem zastępują mięso. I doskonale czują się w towarzystwie kaszy. W tym przepisie zrobiliśmy je z niepaloną kaszą gryczaną, ale świetnie sprawdzi się pęczak lub kasza orkiszowa.

Zobacz przepis

Czwartek: Wegetariańskie bolognese

Przepis wzięliśmy z serwisu Epicurious, trochę z duszą na ramieniu, bo nie jest to nasze ulubione miejsce szukania inspiracji, ale musimy przyznać, że patent na makaron bolognese zrobionym na bazie pieczarek i kalafiora to rzecz nader interesująca. Polecamy, bo naprawdę jest to nietuzinkowy, zdrowy przepis.

Zobacz przepis

Piątek: Fishburgery z błyskawicznymi bułkami hamburgerowymi

Kotlety rybne zrobiliśmy ulubioną ostatnio metodą, czyli łącząc mięso z kaszą orkiszową. To nasz patent na przemycanie kaszy do diety naszego syna, który na widok orkiszu mówi „ble”, a burgery wcina. Kotlety wpakowaliśmy do bułek hamburgerowych, mięciutkich i pachnących, które, łącznie z pieczeniem, zrobicie w 18-20 minut.

Zobacz przepis

Zrób dwie pieczenie na jednym ogniu

Na zakończenie kilka słów o tym jak gotowaliśmy. Otóż ostatnio rozkładamy sobie gotowanie na dwa dni: sobotę i niedzielę. Dwa dania robimy przy okazji sobotniego i niedzielnego obiad. I tak: bolognese zrobiliśmy w większej ilości i trafiło na sobotni obiad. Do pieca trafiło też wtedy pęczotto i składniki sałatki z batata i kapusty. Wieczorem zrobiliśmy burgery – poświęciliśmy wieczór, bo burgery były swego rodzaju kulinarnym eksperymentem – szczegóły opiszemy w przepisie. Kurczak został częściowo skonsumowany na obiad niedzielny. Resztę spakowaliśmy na poniedziałek.

Generalnie, porcjowanie i pakowanie jedzenia zrobiliśmy dosłownie przed chwilą. Większość obiadów zamroziliśmy: sos bolognese (makaron ugotujemy na świeżo), kaszotto i burgery. Może jesteście zaskoczeni, że mrozimy burgery – otóż jak najbardziej i to na dodatek razem z bułkami i warzywami w środku! Nic im się nie stanie w zamrażalniku, szpinak tylko zmięknie, co akurat w niczym nie przeszkadza. Burgery rozmrażamy jak każde inne jedzenie: wstawiamy dzień wcześniej do lodówki, żeby się zaczęły rozmrażać. W pracy odgrzewamy je w mikrofali (tu znajdziesz poradnik jak mrozić jedzenie)

Wracając do gotowania, polecamy Wam przygotowywanie dwóch obiadów równocześnie. Spróbujcie np. wstawić do piekarnika kurczaka i warzywa na sałatkę, albo bułki hamburgerowe i warzywa, albo pęczotto i kurczaka. Wystarczy tylko włączyć termoobieg, żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu:)

Życzymy smacznego i spokojnego tygodnia!

Niedzielni Kucharze