Jak ugotować obiady na cały tydzień i nie zwariować? Na szczęście są patenty jak ogarnąć sprawę logistycznie, czyli zrobić pięć różnych dań, nie narobić się i nie wydać fortuny. Przeczytajcie sami, że jest to możliwe. Na końcu wpisu znjadziecie listę zakupową ze spisem składników.

W tym tygodniu czasu na gotowanie nie mieliśmy za dużo, choć na początku wydawało się, że właśnie będzie zupełnie inaczej. Nasz syn ma przerośniętego migdała i na połowę lutego obstalowaliśmy zabieg usunięcia przyczyny nieustających przeziębień i infekcji (w 2019 r. Miłosz nie chorował tylko w sierpniu). Dziecko przed zabiegiem musi być zdrowe przez 2 tygodnie i w związku z tym został w domu, żeby odciąć go od zarazków i wirusów. Efekt był oczywiście taki, że zachorowało na grypę i zamiast spokojnej kwarantanny przez zabiegiem mieliśmy 41-stopniowe gorączki i nieprzespane noce.

Jak ugotować obiady na cały tydzień w takich warunkach? Oczywiście kuchnia i garnki zeszły na plan dalszy, tym bardziej, że dziecko zupełnie straciło apetyt. Rodzice też, ale jeść coś musieli. Czasu, ani głowy  na planowanie posiłków, ani zakupy zupełnie nie mieliśmy. Z pomocą przyszedł nam stary patent na gotowanie metodą match and mix (tu znajdziesz dwa wpisy jak to robić: Match and mix, czyli dobieraj i łącz składniki oraz Gotowanie match and mix). Na czym polega? Czytelnicy Niedzielnego Kucharza wiedza, że jest to sprawdzony sposób jak ugotować obiady na cały tydzień. Polega na tym, że z kilku składników gotujemy różne potrawy. My skorzystaliśmy z tego co było w lodówce. Oto zestaw podstawowych składników:

  • Mielone mięso
  • Kasza
  • Pulpa pomidorowa
  • Ziemniaki
  • Batat
  • Cieciorka
  • Płatki kukurydziane
  • Zielenina

Tyle wystarczy, żeby zrobić pięć różnych obiadów. Zobaczcie jakich. Mamy też dla Was gotową listę zakupów:

Pobierz listę zakupów

Poniedziałek: Kebab z indyka, orkiszu z sałatką

Ten przepis to dowód, że „kebs” może być lekki i zdrowy. Nasz „zdrowy shish kebab” zrobiony jest z mielonego indyka i kaszy orkiszowej oraz mnóstwa przypraw. Smakuje wszystkim, również dzieciom.

Zobacz przepis

Wtorek: Pieczone pulpety w sosie pomidorowym z pure

Klasyczny oo biad: pulpeciki z sosem pomidorowym z ziemniaczanym puree. Z tą drobną różnicą, że pulpeciki zrobione są z kaszy, indyka i cukini.

Zobacz przepis

Środa: Gnocchi z pesto z rukoli

Pesto zazwyczaj kojarzy się z sosem zrobionym na bazie bazylii. A wcale tak nie musi być. Pyszne pesto można zrobić z rukoli. A nawet brukselki:)

Zobacz przepis

Czwartek: Krem z pomidorów i batata z pieczoną cieciorką

Jedna z najlepszych pomidorowych jakie jedliśmy: słodka dzięki batatom i kwaskowa za sprawą pomidorów. A przy tym tak prosta, że aż się prosi. żeby ją zrobić.

Zobacz przepis

Piątek: Wegetariańskie chili „con carne”

Kolejny przykład na to, że klasyczne danie mięsne można zrobić bez mięsa i że nadal jest pyszne. Bardzo prosty przepis oparty o kilka składników, danie niesamowicie rozgrzewające i sycące.

Zobacz przepis

Jak ugotować pięć obiadów na cały tydzień

Sami widzicie, że dania są z różnych parafii i kuchni, choć tak naprawdę bardzo dużo je łączy. Co? Podstawę aż trzech dań stanowi sos pomidorowy, ale nie taki z butelki, tylko odpowiednio przygotowany. Pisaliśmy już o nim milion razy w Niedzielnym Kucharzu, ale przypomnimy milion pierwszy, bo o dobrych rzeczach nigdy dość mówienia.

Sos pomidorowy, według przepisu Marceli Hazan, robi się w mega prosty sposób, na tyle prosty, że u nas w domu nastawiamy go w rondlu na kuchni i zostawiamy, żeby sobie pomału „pyrkał”. Czasem „pyrka” godzinę, a nawet dwie. Im dłużej jest podgrzewany tym jest lepszy, gdyż cukier w pomidorach kondensuje się, nadając sosowi wspaniałej słodyczy. Jak zrobić sos pomidorowy? Potrzebny jest llitr pulpy pomidorowej lub dwie puszki pomidorów wraz z zalewą, mała cebula, ząbek czosnku, liść laurowy i łyżka masła. Całość wstawiamy do rondla, potem na kuchenkę, doprowadzamy do wrzenia, a potem zmniejszamy ogień do minimum, żeby sos sobie „pyrkał”. Nie przykrywamy rondla – woda powinna swobodnie odparować z sosu. Minimalny czas gotowania – 15 minut. Optymalny – 45 minut.

Sos pomidorowy pysznie smakuje  z makaronem. Wystarczy ugotować spaghetti, czy rurki, dodać sos i obiad gotowy. Miłosz wsuwa aż miło!

W czasie choroby gotowaliśmy mu takie spaghetti. Poza tym sos stanowił podstawę trzech różnych dań. Sos ugotowaliśmy w poniedziałek. We wtorek dodaliśmy do pieczonych pulpetów. Resztę zamroziliśmy. W czwartek sos pomidorowy zmiksowany z pieczonym batatem zmienił się w aksamitną zupę-krem, słodką z nutą kwaskowości, jaką pozostawiły po sobie pomidory. Dzień później sos pomidorowy stał się podstawą wegetariańskiego chili.

Jednym słowem, wystarczy jedna solidna baza, żeby zrobić trzy dania.

Ale to nie koniec mieszania tych samych składników, żeby zrobić różne dania.

Dania z kaszy orkiszowej

Kasza orkiszowa jest produktem absolutnie poetycznym: piękna z wyglądu, łatwa w przyrządzeniu, niesamowicie delikatna w smaku. Najlepsza jest kasza z pełnych ziaren, niestety, dość trudno dostępna, ale równie pyszna jest kasza przemielona. W naszym tygodniowym menu wystąpiła w dwóch przepisach: pulpetach i kebabach. Pewnie dziwicie się, że klasyczne mięsne dania robione są z kaszy. Otóż nie z samej tylko kaszy. Od dłuższego czasu nie robimy w domu klasycznych pulpetów, mielonych, hamburgerów z samego tylko mięsa, ale z mieszanki w proporcjach pół na pół: kasza i mielone mięso. W roli kaszy najczęściej występuje pęczak i on najlepiej sprawdza się w klasycznych, pakowanych do bułki burgerach. Do pulpetów, szaszłyków, kebabów najlepiej nadaje się kasza orkiszowa. Jeśli chodzi o mięso to używamy mielonego indyka, ale wołowina sprawdzi się tu równie dobrze.

Wierzcie, że kebab z kaszy orkiszowej i mięsa to wyjątkowo pyszne danie. Taka mieszanka to doskonały patent na przemycanie kaszy do diety dziecka. Nasz syn zajada się hamburgerami z pęczakiem, do których dodatkowo ścieramy jeszcze cukinię oraz kebabami z orkiszem, do których dodajemy natkę pietruszki. To naprawdę działa!

Wracając do menu: orkisz i mięso zmiksowaliśmy. Następnie masę podzieliliśmy na dwie części i osobno doprawiliśmy. Z jednej części powstały pulpety z drugiej kebaby.

Jak zrobić gnocchi

I kolejny patent na match and mich. Do wtorkowych pulpetów zrobiliśmy pure ziemniaczane. W większej ilości, po to, żeby nadwyżkę wykorzystać do przygotowania gnocchi dzień później. Wystarczyło dodać do masy puree mąki ziemniaczanej, jajko i gotowe. Pesto zrobiliśmy z tego co było w lodówce, czyli z rukoli. Rukolowe pesto, ostre, orzechowe w smaku to doskonały dodatek do słodkawych gnocchi.

Pieczona cieciorka

No i wreszcie ostatni sposób na ułatwienie sobie gotowania. Otóż upiekliśmy w piekarniku cieciorkę i bataty. Jednego batata w czwartek zmiksowaliśmy z sosem pomidorowym na zupę krem, drugi, pokrojony w kostkę trafił dzień później do chili. Z kolei pieczona cieciorka stała się dodatkiem do zupy rem i podstawą wegetariańskiego chili.

Mamy nadzieję, że nasze patenty będą dla Was przydatne. Jeśli macie podobne pomysły, podzielcie się nimi!

Życzymy miłego tygodnia!!!