Kilka jaj, włoszczyzna i kawałek żółtego sera. Do tego odrobina przypraw i rozgrzany piekarnik. To wystarczy by przygotować pyszne warzywne mini frittaty.

Czas: ok. 1 h 30 minut (z czego praca w kuchni to raptem kwadrans, ok. 45 minut zajmie upieczenie warzyw, a 30 minut pieczenie muffinów)

Poziom trudności: średni

Szacowana cena dla dwóch osób: w tym przepisie chodzi o wykorzystanie tego co mamy w lodówce, jeśli jednak musimy kupić składniki to dwie osoby najedzą się za ok. 17-18 zł (za tę cenę powstaną 4 duże muffiny)

Zobacz menu na tydzień – leftovers, w którym wykorzystaliśmy ten przepis.

Frittata nazywana jest czasem włoskim omletem, choć z Włochami ma tyle wspólnego co fasolka po bretońsku z Bretanią. Z omletem też właściwie niewiele ją łączy. Omlet ma francuski rodowód, a frittata pochodzi z Hiszpanii. Poza tym omlet to danie robione na szybko, na dobrze rozgrzanej patelni –
wystarczy obsmażyć go dobrze z jednej strony, zawinąć i jest gotowy.

Frittata robi się wolniej, wymaga opieczenia z obydwu stron i – co chyba najważniejsze – podczas, gdy omlet domaga się konsumpcji natychmiastowej, na ciepło, prosto z patelni, to frittatę można jeść lekko przestudzoną i doskonale smakuje odgrzana, co sprawia że jest równie dobra jako danie śniadaniowe jak i lancz do pracy.

Lancz z mini frittaty

U nas wystąpiła dzisiaj w tej drugiej roli. Zamiast jednego placka, robionego standardowo na szerokiej patelni, upiekliśmy frittaty w foremkach do mufinek. Wyglądają ładnie i co ważne wymagają mniej zachodu niż klasyczna frittata z patelni. Wystarczy po prostu wrzucić do kokilek farsz i zalać masą jajeczną. Frittata w takiej formie doskonale nadaje się do mrożenia. Owijamy ją szczelnie folią kuchenną i wstawiamy do zamrażalnika. Później, po rozmrożeniu i odgrzaniu smakują naprawdę pysznie.

Składniki: (dla 4 osób)

Wykorzystujemy te składniki, które mamy akurat w lodówce, np.:

  • 1 ugotowany ziemniak
  • Dwie marchewki
  • Dwie pietruszki
  • Seler korzeniowy
  • Brokuł
  • Pieczarki
  • Żółty ser (rodzaj sera jest właściwie dowolny, najlepiej zgodnie z naszymi zasadami wykorzystaj ser, który zalega w Twojej lodówce. Dobrze sprawdzą się cheddar, bursztyn lub parmezan)
  • Szczypiorek
  • 8 jajek (jajka są składnikiem niezbędnym)
  • Pół szklanki mleka (jeśli ktoś nie przejmuje się kaloriami może użyć opakowanie śmietany 18 proc.)
  • 2 łyżki lubczyku
  • Łyżka tymianku

Przygotowanie:

Krok 1

Nagrzej piekarnik na 170 stopni z termoobiegiem.

Przygotuj warzywa do pieczenia – pokrój marchewki i pietruszki na pół, a potem jeszcze raz na pół, ziemniaka na talarki lub w kostkę, selera w grube plastry, a następnie jak frytki, pieczarki w grube plastry. Brokuł podziel na różyczki. Ułóż na blaszce do pieczenia, skrop olejem, posól i posyp tymiankiem.

Piecz ziemniaka i włoszczyznę przez 40 minut, a pieczarki i brokuł dorzuć do pieca na koniec na 5 minut.

Krok 2

Zaczekaj, aż warzywa ostygną i wtedy posiekaj marchew, pietruszkę i selera w kostkę. Ziemniaka zostaw w talarkach.

Krok 3

Posmaruj kokilki do muffinów olejem (możesz również ułożyć na dnie kokilek krążki wycięte z papieru do pieczenia – dzięki temu łatwiej będzie wydostać frittaty po upieczeniu).

Krok 4

Wbij osiek jajek do dużej misy (liczba jaj zależy od wielkości kokilek. Nasze są dość duże i na jedną przypada 1,5 jaja). Wymieszaj jaja rózgą i lekko ubij. Dodaj mleko i 2 łyżki lubczyku.

Krok 5

Rozłóż na dnie kokilek talarki z ziemniaka, a potem w dowolnej kolejności kostki marchewki, pietruszki, selera, różyczki brokułu i plastry pieczarek.

Całość zalej masą jajeczną. Wierzch posyp startym serem.

Krok 6

Włóż kokilki do pieca nagrzanego na 170 stopni z termoobiegiem, na 30 minut (jeśli kokilki są małe wystarczy 15 minut), aż wierzch ładnie zbrązowieje.

Krok 7

Wyciągnij frittaty z kokilek, posyp posiekanym szczypiorkiem. Podawaj z dowolną sałatą albo szpinakiem i dressinegiem takim jaki lubisz, np. z soku z cytryny, musztardy miodowej i oliwy.

Smacznego!

Przepis na pieczone warzywne muffiny

Sprawdź też przepis na calzone – również doskonałe by wykorzystać leftovers, czyli to co zostało w lodówce.