Szukacie sposobu na zimowe mrozy, albo pluchę i antidotum na krótkie dni? Grzaniec z piwa, pachnący przyprawami i pomarańczami to najlepszy towarzysz na długie wieczory.

Grzaniec z piwa – polska specjalność

Grzaniec z piwa
Tylko my i grzaniec – czyli końcówka grudnia w naszym domku w Słopnicach.

Zobacz dlaczego kochamy Słopnice o każdej porze roku.

Najlepszy sposób na jesienno-zimową chandrę, przeziębienie, niezastąpiony po dniu spędzonym na stoku, albo po spacerze na mrozie, lub po wilgotnym, deszczowym dniu, doskonały na wieczór we dwoje – grzaniec. Grzaniec z piwa dodajmy, który, jak się zdaje, jest polskim wynalazkiem i jednym z naszych najważniejszych kulinarnych odkryć.

W UK i US grzaniec to rozgrzewające wino (względnie cydr) z dodatkiem korzeni, trunek  mocno osadzony w tradycji, podawany głównie podczas Bożego Narodzenia. Być może pamiętacie, że dickensowy Scrooge z „Opowieści wigilijnej”, już po przemianie, zapraszał swojego pracownika Boba na grzane wino o wdzięcznej nazwie „smoking bishop” :-). Anglicy znają też co prawda mulled beer, czyli grzane piwo, ale nie mają do niego takiej ręki jak my, mieszkańcy kraju, gdzie mrozy bywają siarczyste, a lato trwa dwa miesiące, gdzie bursztynowy trunek używany jest jak lekarstwo i antydepresant.

Bezalkoholowy dla mamy

Grzaniec z piwa
Agnieszka od ponad roku pije tylko grzaniec bezalkoholowy. Twierdzi, że chyba już przy nim zostanie.

Sprawdź też przepis na barszcz – grzaniec. 

U nas grzaniec czeka na swojego pisarza, a jest o czym pisać, bo to wspaniały trunek i napój. Niekonicznie alkoholowy – Agnieszka od dawna pije grzańca na bazie piwa bezalkoholowego, bo bardziej niż o procenty chodzi o tu gorzko-słodki smak, rozgrzewającą moc i wspaniały aromat korzeni i pomarańczy. Grzaniec to nasz ulubiony towarzysz filmowych wieczorów we dwoje ❤️.

Jesteśmy przekonani, że nawet najbardziej zatwardziały miłośnik zmrożonego kufelka z piwem da się uwieść tej gorącej energii.

Składniki:

  • Butelka 0,5 l piwa (lager, ale, w przypadku bezalkoholowych dobrze sprawdza się jabłkowe)
  • Pomarańcza
  • Dwucentymetrowymi kawałek imbiru
  • Szczypta cynamonu
  • Szczypta gałki muszkatołowej
  • 6-8 goździków
  • Sok malinowy (ilość wedle gustu – im więcej tym bardziej słodki grzaniec)

Przygotowanie:

Krok 1
Pomarańczę myjemy, parzymy wrzątkiem i kroimy na cienkie plastry. Imbir obieramy i siekamy w plastry, a potem w zapałki.

Krok 2
Do rondla wkładamy pomarańczę, imbir, cynamon, gałkę muszkatołową, goździki i zaczynamy podgrzewać na średnim ogniu. Kiedy pomarańcza podsmaży się przewracamy plastry na drugą stronę.

Krok 3
Teraz dodajemy piwo, przy czym inaczej postępujemy z piwem bezalkoholowym, a inaczej z alkoholem.

Piwo bezalkoholowe powoli podgrzewamy w rondlu przykrytym pokrywką (tak długo, aż grzaniec mocno się zagrzeje).
Jeśli piwo jest alkoholowe, po przewróceniu pomarańczy na drugą stronę, zwiększamy ogień pod rondlem na maksa. Chwilę smażymy na takim ogniu pomarańczę, po czym wlewamy piwo, od razu przykrywamy pokrywką i grzejemy jedynie kilka chwil. Chodzi o to, żeby maksymalnie skrócić czas podgrzewania, by z rondla nie odparował alkohol. Z tego względu nie można dopuścić do zagotowania się piwa! Na mocnym ogniu wystarczy dosłownie kilkanascie sekund (do pół minuty) żeby grzaniec był gorący i rozgrzewający.

Krok 4
Piwo ścigamy z ognia i odstawiamy na moment. Do kufla wlewamy sok malinowy – ilość zależy od indywidualnych gustów. Agnieszka lubi na przykład bardziej słodki grzaniec. Szczypcami lub widelcem przekładamy pomarańczę do kufla, a potem przelewamy z rondla gorące piwo. Wkładamy do niego rurki i delektujemy się :-).

Mniam!