Kruchość polędwicy, chrupkości sałatki, kwaśna cytryna i słodkie jabłko z kalarepką. Proste, ale pożywne danie pełne wykwintnych smaków.

Czas: 30 minut

Poziom trudności: średni

Szacowana cena dla dwóch osób: 40 zł

To danie wymyśliliśmy sami podczas poprzednich wakacji, tylko pesto podpatrzyliśmy u Karola Okrasy, którego, na marginesie, bardzo cenimy jako kucharza i osobowość telewizyjną.

Steka podaliśmy z sałatką naszego pomysłu, na którą składa się słodkie, deserowe jabłko, pocięte na zapałki, wymieszane z tak samo pokrojoną kalarepką. Wszystko zamarynowaliśmy w sporej ilości soku z cytryny, dzięki której udało się zachować kolor i jędrność sałatki. Dodatkowo kwaśna cytryna bardzo ładnie idzie w parze ze słodyczą jabłka i kalarepki.

Całość dopełniły komosa czerwona i rukola. I jedno i drugie ma delikatny, orzechowy smak co koresponduje z orzechowym pesto do steka.

Składniki:

  • 250 g polędwicy wołowej
  • 1 duże deserowe jabłko lub dwa mniejsze
  • 1 kalarepka
  • Pół szklanki komosy
  • Garść rukoli
  • Sok z całej cytryny cytryny
  • Ząbek czosnku
  • 1 łyżka masła
  • 5 łyżek oleju rzepakowego (jedna do sałaty, reszta do smażenia steku)
  • 1 łyżeczka suszonego rozmarynu lub gałązka świeżego
  • Sól
  • Pieprz

Pesto

  • Kilka orzechów laskowych
  • 3 pomidory suszone z zalewy
  • Pół garści rukoli (lub pietruszki)
  • Łyżeczka soku z cytryny
  • Odrobina miodu dla przełamania smaku
  • Filecik anchois (opcjonalnie)
  • 1 łyżka parmezanu

Przygotowanie:

Krok 1

Przygotowujemy stek. Mięso wyciągamy minimum pół godziny przed smażeniem z lodówki, żeby się ogrzało i osiągnęło temperaturę pokojową. W przeciwnym wypadku spiecze się podczas smażenia z zewnątrz a środek będzie zimny.

Jeśli mięso będzie prosto z lodówki spiecze się podczas smażenia z zewnątrz a środek będzie zimny.

Krok 2

Płuczemy na sicie komosę, a następnie zalewamy wrzątkiem w proporcjach dwa razy więcej wody niż komosy, czyli w tym przypadku szklanka wrzątku. Gotujemy pod przykryciem 10 minut, po czym wyłączamy i zostawiamy na kolejne 10-15 minut, żeby komosa doszła.

Krok 3

Myjemy jabłko i kalarepkę. Jabłko razem ze skórką kroimy w cienkie talarki, które siekamy następnie na drobne zapałki. Z kalarepką robimy to samo tylko wcześniej obieramy ją ze skórki.

Kalarepkę i jabłko skrapiamy solidnie sokiem z cytryny, żeby nie ściemniały.

Krok 4

Myjemy mięso, dobrze osuszamy ręcznikiem papierowym, solimy i dość mocno pieprzymy.

Jeśli mięso nie jest równej grubości związujemy je sznurkiem by je wyrównać – dzięki temu całe dobrze się usmaży.

Na rozgrzaną patelnię lub do rondla (ma wyższe boki, a będzie pryskało olejem – to pewne), wlewamy olej i mocno rozgrzewamy. Kładziemy na środek stek i smażymy.

Przez pierwsze pół minuty nie ruszamy steka, lekko tylko dociskamy do patelni, żeby spód ładnie się przypiekł.

Po minucie przewracamy go na drugą stronę i smażymy przez kolejne 60 sekund. Znowu odwracamy na drugą stronę i znowu smażymy przez minutę. Tak będziemy robić do końca smażenia – odwracać minutę, żeby mięso równo się upiekło. Jeśli chcemy średnio wysmażonego steka smażymy go po 2,5 minuty z każdej strony, well done potrzebuje łącznie około 6 minut. Czas zależy od grubości steka. Co do zasady powinien to być solidny, gruby kawałek mięsa, wtedy wewnątrz, podczas smażenia, wytworzy się odpowiednia ilość sosu, nadając stekowi wspaniałej soczystości.

W połowie smażenia wkładamy na patelnię łyżkę masła, dodajemy ząbek czosnku i smażąc intensywnie polewamy steka utworzonym sosem – stopionym masłem i sokiem z mięsa – używając dużej łyżki.

Po usmażeniu stek musi chwile odpocząć, najlepiej zawinięty w folię aluminową, żeby soki równo rozłożyły się w mięsie. Czas na odpoczynek to 5-10 minut.

Po 10 minutach odpoczynku stek jest gotowy do krojenia.

Porada od Wujka Dobra Rada: do smażenia steków dobrze jest mieć pod ręką zegarek, najlepiej stoper w komórce, bo trzymanie się ścisłe czasu smażenia jest ważne dla ostatecznego efektu.

Krok 5

Teraz sałatka. Przestygniętą komosę mieszamy z jabłkiem, kalarepką i rukolą. Lekko solimy, mocniej za to pieprzymy, polewamy łyżką oleju.

Krok 6

Ostatni akord to pesto. Siekamy z grubsza orzechy i suszone pomidory. Drobno kroimy anchois i rukolę, dodajemy odrobinę cytryny, olej spod pomidorów i posiekany parmezan. Solidnie pieprzymy i mieszamy składniki. Pesto nie powinno być gładkie, tylko mocno grudkowate, z wyczuwalną fakturą składników. Tak ładniej wygląda i dobrze smakuje.

Steka kroimy ukośnie w plastry i wykładamy na sałatkę. Na polędwicę kładziemy pesto.

Zobacz menu na tydzień – zielono mi, w którym wykorzystaliśmy ten przepis. 

Leave a Reply