W minionym tygodniu rządził u nas kalafior, który pojawił się w dwóch wersjach: pieczony i w zapiekance pasterskiej. Ta ostatnia to według nas absolutny hit całego menu.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, matka chrzestna nowoczesnej polskiej kuchni, pisała, że „kalafiory są najsmaczniejsze w lipcu, sierpniu i wrześniu”. Według nas w listopadzie smakują jednak równie dobrze. Różnica jest tylko taka, że niestety są trochę droższe niż w sezonie. Na szczęście kalafior wciąż jest stosunkowo tani, dostępny i ładnie wygląda. To jedno z najmniej docenianych a przecież pysznych warzyw. Sekret przyrządzania kalafiora polega na tym, że trzeba go naprawdę dobrze przyprawić, wtedy nabiera pełnego smaku.

Całe menu, tak jak zwykle  jest zaplanowane ekonomiczne: nie przepłacamy, kupujemy z planem w ręce, wykorzystujemy wszystkie składniki, nic się nie marnuje.

Zobaczcie też co można zrobić z resztek pieczonego kurczaka.

Zestaw lanczowy jest mocno zróżnicowany: jest dużo warzyw, ale też mięsa – i wołowina i drób – oraz dwie kasze i ryba. Mimo rozmaitości przepisy dobraliśmy tak, aby dania można było gotować równocześnie, podczas jednej niedzielnej sesji w kuchni, później zapakować do pojemników i do lodówki (lub zamrażalnika).

Menu na tydzień – zawsze jest pora na kalafiora:

Niedziela – Skrzydełka z kurczaka z pieczoną rzodkiewką, ziemniakami i kalarepką

Poniedziałek – Pieczony kalafior z komosą i sosem romesco

Wtorek – Gryczotto czyli kasza gryczana z orzechami i filetem z kaczki (alternatywnie z pstrągiem)

Środa – Zapiekanka pasterska z kalafiorem

Czwartek – Włoska zupa minestrone

Piątek – Gołąbki z dorszem

Pobierz menu na tydzień

Kalafior i inne warzywa
To menu jest pełne pysznych warzyw. Oprócz kalafiora znajdziecie w nim m.in. kalarepkę, rzepę, rzodkiewki i selera naciowego.

Lista zakupów

(ilość dla dwóch osób, które sporo jedzą, ale pamiętajcie – można mrozić):

  • Polędwica z dorsza 500 g
  • Mięso mielone wołowe 0,5 kg
  • Skrzydełka z kurczaka 1,5 kg
  • Filet z kaczki 0,2 kg
  • Kasza gryczana
  • Drobny makaron
  • Jajko
  • Masło
  • Koncentrat pomidorowy
  • Biała fasolka w puszce
  • 2 kalafiory
  • 1 kalarepa
  • 1 biała rzepa
  • 1 cukinia
  • 2-3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 kg ziemniaków
  • 2 kolby kukurydzy
  • 2 szalotki
  • Czosnek
  • 3-4 czerwone papryki
  • 4 pomidory malinowe
  • Zielona fasolka szparagowa 100 g
  • Sałata rzymska
  • Seler naciowy
  • Cytryna
  • Rukola
  • Świeża bazylia
  • Świeży tymianek
  • Natka z pietruszki
  • Orzechy laskowe
  • Garść orzechów włoskich
  • Spora garść migdałów

Razem: ok. 140 zł

Zanim ruszycie do sklepu z listą zakupów, sprawdźcie koniecznie, które ze składników macie w domu.

Pobierz listę zakupów

Menu na tydzień jak zwykle ustaliliśmy w sobotę. Nigdy nie jest to łatwe zadanie, bo chcemy jeść różne rzeczy, unikać nudy i powtarzalności, a to wymaga sporo wysiłku i czasu na szperanie po przepisach. Na szczęście lubimy to robić bardziej niż przeglądać facebooka Wędrujemy po blogach i programach kulinarnych, szukając ciekawych inspiracji i pomysłów na jedzenie. Tak było też tym razem – o naszych inspiracjach piszemy niżej.

Jak gotowaliśmy

  1. Kompletując przepisy jak zwykle uwzględniliśmy to co mieliśmy w lodówce i spiżarce (żeby zużyć produkty, którym kończy się termin ważności), a potem spisaliśmy listę brakujących składników.
  2. W sobotni wieczór z listą w ręku zrobiliśmy zakupy.
  3. W niedzielę mogliśmy zająć się już tylko gotowaniem, co również zrobiliśmy według planu. W przeciwnym razie gotowanie trwałoby o wiele dłużej, a w kuchni panowałby chaos. Nam udało się zrobić wszystko w dwie godziny i jeszcze w międzyczasie wykąpać Miłosza.
  4. Pomysł na sześć dań w kolejnych dniach tygodnia opierał się na maksymalnym wykorzystaniu piekarnika podczas przygotowywania niedzielnego obiadu. Za jednym zamachem upiekliśmy: skrzydełka i warzywa na niedzielę, kalafiora i papryki do sosu romesco na poniedziałek, i zupy minestrone na czwartek, filet z kaczki na wtorek i shepard’s pie na środę. Polecamy jak zawsze ten sposób gotowania: ekonomiczny, ergonomiczny i wydajny. Część potraw zamroziliśmy: zupę minestrone i cześć zapiekanki pasterskiej. Tylko jedno danie w całości zrobiliśmy w tygodniu – piątkowe gołąbki z dorszem, przygotowane dzień wcześniej w czwartkowy wieczór.
W tym samym czasie ugotowaliśmy minestrone, sos do zapiekanki pasterskiej, kalafiora na parze i zaprawę do skrzydełek
W tym samym czasie ugotowaliśmy minestrone, sos do zapiekanki pasterskiej, kalafiora na parze i zaprawę do skrzydełek

Pracy w niedzielę było dużo, bez dwóch zdań. Żeby wszystko się udało musieliśmy  działać planowo i w zorganizowany sposób.

Ogrom pracy może Was na początku przerazić (nas też, kiedy to wszystko spisujemy To prawda, że wieczorem często jesteśmy zmęczeni po kuchennym maratonie, jednak kiedy spojrzymy na zapakowaną pysznymi rzeczami lodówkę, mamy ogromną satysfakcję dobrze wykonanej roboty. Później, w ciągu tygodnia, nasze (samo)zadowolenie tylko rośnie, bo odpada nam całe myślenie w stylu „co by tu jutro zjeść na obiad”, ganianie z zakupami, albo zamawianie na wynos. Jedno pracowite niedzielne popołudnie i mamy wolne wieczory przez resztę tygodnia!

Niedziela – skrzydełka z kurczaka z pieczoną rzodkiewką, ziemniakami i kalarepką

Przepis na xheupiące skrzydełka z kukurydzą i rzodkiewką

Pomysł na niedzielny obiad podsunęła nam Martha Stewart, znana Wam pewnie amerykańska celebrytka (z pochodzenia Polka), która wykreowała się na gwiazdę w erze przedyoutubowej, kiedy nas jeszcze na świecie nie było Może Martha jest lekko old fasion, ale to co robi w kuchni ma gwarancję smakowitości. W piątkowy wieczór oglądaliśmy Food Netowrk albo Kuchnięplus, gdzie pokazywała swój patent na chrupiące skrzydełka. Tajemnica chrupkiej skórki tkwi w bejcy do smarowania kurczaka: rozpuszczonym w rondelku maśle z olejem. Martha Stewart dodała do mikstury szafran dla nadania skrzydełkom ładnego, rumianego koloru. W naszym sklepie takich ekstrawaganckich przypraw nie ma, a nie chciało nam się jeździć po mieście w poszukiwaniu szafranu, dlatego wymyśliliśmy nasze zamienniki. Efekt to chrupiące skrzydełka, soczyste i mocno przyrumienione.

Kurczaka podaliśmy z pieczonymi warzywami – i tu trzeba wspomnieć o naszym wspaniałym odkryciu – pieczonej rzodkiewce.

Wcześniej zajadaliśmy się nią w dużych ilościach dodając do śniadań, sałatek, ale zawsze na surowo. Okazuje się, że rzodkiewki w piecu zyskują na smaku. Zawarty w nich cukier kondensuje się, dodając słodyczy, niezmieniony pozostaje natomiast lekko ostry, pieprzny smak. Polecamy ten sposób przyrządzania rzodkiewek! My przed pieczeniem podsmażyliśmy chwilę rzodkiewki na gołej patelni, podlewając na koniec karmelem wietnamskim, który jest jedną z naszych ulubionych przypraw.

Przepis na skrzydełka z kurczaka z pieczoną rzodkiewką, ziemniakami i kalarepką.

pieczone skrzydełka
Skrzydełka według tej receptury smakują wybornie, skórka jest chrupka i aromatyczna.
pieczone warzywa - ziemniaki, rzodkiewka, kalarepka
Pieczona rzodkiewka to absolutny hit.
Przepis na chrupiące pieczone skrzydełka i warzywa a la grill
Tak wyglądał nasz niedzielny obiad.

JAK TO ZROBIĆ

Kukurydzę do tego dania gotowaliśmy w wodzie razem z zieloną fasolką do minestone. Dzięki temu wzbogacił się smak wywaru, który potem dodaliśmy do zupy.

Poniedziałek – Pieczony kalafior z sosem romesco

Przepis na pieczonego kalafiora z sosem romesco

Kalafior dość często kojarzy się po prostu z zupą kalafiorową i dobrze jeśli jest to zupa od babci, mamy, lub własna, a nie ze stołówki, bo wspomnienie tej ostatniej może trwałe wypaczyć spojrzenie człowieka na to wspaniałe warzywo. Jeśli chowacie głęboko taką traumę czas ją przezwyciężyć i odkryć kalafiora na nowo.

Kalafiora do pieca

Jeśli nigdy nie piekliście kalafiora w całości to musicie to zrobić. Smakuje doskonale. To według nas kolejny hit (po pieczonych rzodkiewkach) w tym menu na tydzień. Jest równocześnie i miękki i jędrny, mięsisty. Choć to danie na wskroś wegetariańskie posmakuje nawet zatwardziałym stekożercom.

Kalafior sam w sobie nie jest zbyt wyrazisty w smaku, można powiedzieć nawet, że wręcz nieco mdły. Dlatego trzeba go dobrze przyprawić. Pełnię smaku wydobywają z niego dipy albo sos romesco, który wybraliśmy do naszego dania. Przepis, z którego skorzystaliśmy jest hybrydą dwóch propozycji: Marty Dymek, blogerki z Jadłonomii, od której wzięliśmy pieczonego kalafiora oraz wspomnianego sosu romesco z bloga NaturallyElla. Połączenie wyszło doskonale. Marta Dymek proponuje podać kalafiora upieczonego z dipami. Z kolei NaturallyElla serwuje kalafiora mocno podsmażonego na suchej patelni z sosem romesco. Ta koncepcja podobała nam się, jednak ze względu na to że Agnieszka karmi teraz Miłosza, zdecydowaliśmy się poddać warzywo solidniejszej obróbce cieplnej, żeby było łatwiej przyswajalne.

Przepis na pieczonego kalafiora z sosem romesco.

Jak upiec kalafiora

Sos romesco składniki
Składniki sosu romesco.
Upieczonego kalafiora podaliśmy z komosą wymieszaną z rukolą, skropioną delikatnie cytryną i olejem rzepakowym. Pycha!

Wtorek – Gryczotto z orzechami i kaczką

Przepis na gryczotto z kaczką

Nazwa tego dania może wydać się pretensjonalna, bo to przecież zwykła kasza Może i tak, ale niezależnie od nazwy jest to danie proste a zarazem wykwintne, aromatyczne i bardzo smakowite. Miękka kasza ugotowana na sypko miesza się z chrupkimi kawałkami orzechów, stanowiąc doskonały podkład do soczystego mięsa. Nasze gryczotto podaliśmy na dwa sposoby: z pieczoną kaczką i z rybą.

Filet z kaczki upiekliśmy w niedzielę przy okazji przygotowywania obiadu. Ale można ją równie łatwo i szybko usmażyć w czasie gdy gotujemy kaszę.

Przepis na to gryczotto z kaczką.

Środa – Zapiekanka pasterska z kalafiorem

 przepis na zapiekankę pasterską z kalafiorem

Shepard’s pie z kalafiorem to bez wątpienia gwiazda i bohater tego menu na tydzień (a przecież konkurencja była bardzo ostra i po niedzielnym obiedzie i zachwytach nad pieczoną rzodkiewką nie sądziliśmy, że kolejne dania przebiją bogactwo weekendowego stołu. A jednak).

Pomysł na to danie wzięliśmy od brytyjskich sióstr Hemsley+Hemaley. Ale jak zwykle są też nasze modyfikacje – do kalafiorowego pure dodaliśmy ugotowaną pietruszkę. Rezultat do końca nie był pewien, bo masa warzywna wydawała nam się zbyt luźna. Po ugotowaniu chwilę przesmażaliśmy ją w rondlu, żeby odparować nadmiar wody. Na koniec dodaliśmy do pure mały topiony serek. Przykryliśmy pure sosem, na wierzch starliśmy parmezan i trochę z duszą na ramieniu włożyliśmy całość do piekarnika. Nasze obawy okazały się niepotrzebne, bo zapiekanka po przestygnięciu i odpoczynku, który wydobył z niej wszystkie smaki, stała się niezwykle smacznym, pożywnym i lekkim daniem. Klasyczny sheperd’s pie jest dużo cięższy. Warstwa zapiekanego kalafiora zastygła w dającą się zgrabnie pokroić zwartą masę, a po podgrzaniu stała się lekka jak pudding.

Do zapiekanki w charakterze prostej sałatki podaliśmy garść rukoli skropioną olejem rzepakowym i cytryną, plus dodatkowo poszatkowaną rzodkiewkę.

Ta zapiekanka idealnie nadaje się do mrożenia w całości. Przed mrożeniem wystarczy zamknąć ją w plastikowym pojemniku z pokrywką. Będzie pyszna nawet po miesiącu. Alternatywą jest zamrożenie samego sosu i szybkie dorobienie reszty, kiedy zajdzie taka potrzeba.

zapiekanka pasterska z kalafiorem - shepard's pie

przepis na kalafiorowe shepard's pie
Shepard’s pie zjedliśmy z rukolą skropioną olejem rzepakowym i cytryną i rzodkiewką.
Przygotowanie sosu do zapiekanki pasterskiej krok po kroku
Przygotowanie sosu do shepard’s pie.

Przepis na kalafiorową shepard’s pie.

Czwartek – Włoska zupa minestrone

Przepis na minestrone

Minestrone to proste, niezwykle aromatyczne, pachnące latem danie.. Przepis pochodzi z jednego z naszych ulubionych źródeł, a mianowicie serwisu kulinarnego N.Y. Timesa. Wariacji na temat minestrone jest tyle co Włochów. Zresztą tak naprawdę do garnka można wrzucić każde warzywo, wzbogacające smak zupy. Nam szczególne spodobał się pomysł z dodaniem białej rzepy. To dość często pomijane warzywo, co jest dla niego krzywdzące. Ma dość ostry smak, na tyle wyczuwalny, że nasze minestrone na koniec nie potrzebowało dodatku pieprzu, ani innych ostrych przypraw. Zupa smakuje doskonale. Można podawać ją na ciepło, może też w upalny dzień pełnić rolę bogatego w warzywne smaki chłodnika.

Zupa bez tłuszczu

W minestrone nie ma żadnego tłuszczu, nie licząc dwóch łyżek oliwy dodanych na początku oraz tłustości oddanej do wywaru przez rąbek parmezanu, będącego częścią bouquet garni. Zupa świetnie smakuje z posiekaną i dodaną tuż przed podaniem bazylią.

Jeśli chodzi o składniki – to oczywiście najlepiej sprawdzają się świeże warzywa. O tej porze roku dobrze radę dają też pomidory z puszki (takie w całości).

Minestrone można bez problemu zamrozić – nie straci smaku. Ważne by wystudzić ją przed włożeniem do zamrażalnika. Możecie ją zapakować w pojemnik, słoik lub w plastikowy worek do mrożenia. Pamiętajcie tylko by nie nalewać do pełna, bo płyn po zamarznięciu zwiększy objętość, co grozi rozsadzeniem pojemnika. Przed włożeniem do zamrażalnika zupę trzeba wystudzić.

My ugotowaliśmy minestrone w niedzielę, a z zamrażalnika wyciągnęliśmy w środę wieczorem – by zjeść ze smakiem w czwartek.

Przepis na minestrone.

Piątek – Gołąbki z rzymskiej sałaty z dorszem

Przepis na gołąbki wegetariańskie
Tak wyglądał nasz piątkowy obiad.

Ryby w naszym domu to spore wyzwanie, bo Agnieszka szczególnie za nimi nie przepada, a ja wręcz przeciwnie. Obydwoje równie silnym uczuciem darzymy za to owoce morza. Jeśli chodzi o ryby to muszę się niemało nakombinować, żeby znaleźć jakiś patent, który zainteresuje Agnieszkę. Gołąbki z dorsza wpadły mi w oko od razu jak je tylko zobaczyłem, ale głównie ze względu na sposób podania, czyli w kapuście. Sam przepis – z magazynu Kuchnia – wymagał tuningu. W pierwotnej wersji na dorsza kładło się plaster pomidora, skrapiało olejem i zawijało w liście, po czym wstawiało do pieca też pokropione olejem.

Nasza wersja jest inna. Do nadzienia oprócz ryby dodajemy pesto bazyliowe. Gołąbki zaś zalewamy sosem pomidorowym, a na wierzch ścieramy parmezan. Ryba wychodzi pysznie soczysta, pachnąca bazylią i lekko kwaskowata dzięki sosowi pomidorowemu. Jeśli ktoś lubi ryby z pesto, zakocha się w tych rybnych gołąbkach.

W co zawinąć gołąbki?

Sałata rzymska intuicyjnie wydaje się słabym wyborem do stosowania w gołąbkach, bo jest z natury sztywna jak wykrochmalona koszula. Po sparzeniu wrzątkiem staje się jednak elastyczna i plastyczna, zachowuje przy tym zwartość i nie rwie się tak łatwo, jak np. kapusta pekińska. Smakowo bije chińską kuzynkę na głowę. Według nas jest pyszna.

Młode ziemniaki z pieca

Do gołąbków podaliśmy pieczone młode ziemniaki (wcześniej obgotowane), ze świeżym tymiankiem i rozgniecionym czosnkiem. Długo żyliśmy w przekonaniu, że młode ziemniaki nie nadają się do pieczenia, bo są zbyt wodniste i wysuszają się w piecu, a nie pieką. Błąd. Młode ziemniaki podgotowane wcześniej przez 10 minut, poddane wysokiej temperaturze stają się przyjemnie słodziutkie, bo zawarty w nich cukier kondensuje się pod wpływem ciepła. Warto wrzucić je do pieca w ramach urozmaicenia od tradycyjnej, gotowanej wersji z koperkiem.

Przepis na gołąbki z dorszem - pomysł na obiad

przepis na gołąbki z dorszem w sałacie rzymskiej

Przepis na gołąbki z dorszem.

  • healthystyle

    Pieczonego kalafiora jeszcze nie próbowałam i chyba mnie na niego namówiliście Chętnie wypróbuję także przepis na zupę Zapisuję w zakładkach do wypróbowania na później.

    • Niedzielny Kucharz

      Lejesz miód (albo raczej sos romesco) na nasze serca – polecamy, wypróbuj koniecznie :)) dziękujemy za komentarz!!

  • Wspaniałe posiłki! Każdy to cos wyjątkowego, ale pieczone rzodkiewka zrobiła na mnie największe wrażenie Genialny pomysł

    • Niedzielny Kucharz

      hehe, dzięki! rzodkiewka pieczona – naprawdę daje radę polecam – będziesz zaskoczony jak fajnie smakuje. a przy tym nie ma nic prostszego niż jej przyrządzenie Dzięki wielkie za komentarz!

  • Niewiarygodnie się napracowałaś! Muszę przyznać, że planowanie posiłków leży u mnie totalnie a ostatnio opuściłam się też w gotowaniu. Przychodzisz mi z pomocą.

    • Niedzielny Kucharz

      Dzięki za komentarz!Wbrew pozorom pracy nie jest tak dużo – wszystko kwestią wprawy. Jak popracujemy bardziej w niedzielę, to w tygodniu mamy luz a do tego smaczne i zdrowe jedzono – zero sztuczności polecam

  • O mamusiu… wszystko wygląda pysznie. Chętnie skorzystam z przepisów

    • Niedzielny Kucharz

      dziękujemy za budujący komentarz i polecamy przepisy smacznego!

  • uwielbiam kalafiora i jeszcze pytanie to menu jest na ile osób, nie doszukałam się w tekście albo ślepa jestem

    • Niedzielny Kucharz

      co do zasady gotujemy na dwóch osób, to co zostanie mrozimy. Duża główka kalafiora spokojnie wystarczy na cztery dania:)

  • WSzystko wygląda przepysznie

  • Świetny pomysł. Ja równeiż planuje posiłki na cały tydzień. Ale nie piszę sobie co kiedy i nie robię listy.

    • Niedzielny Kucharz

      Polecamy listy zakupowe – my dzięki temu w sklepie nigdy nie kupujemy przypadkowych rzeczy i wydajemy mniej. No i unikamy przykrej niespodzianki, gdy nagle okazuje się w trakcie gotowania, że zabrakło jednego składnika, bez którego nie może się obyć

  • Jestem kolejny raz pod wrażeniem! Super przepisy! Twój blog jest rewelacyjny! Na pewno nie raz tutaj zajrzę

    • Niedzielny Kucharz

      Bardzo miło mi to słyszeć, zwłaszcza że lubię Twojego bloga!:)) Zapraszam Cię serdecznie!

  • Ja tam za kalafiorem nie przepadam, ale może jednak się przekonam, bo tak ładnie na tych zdjęciach wygląda

    • Niedzielny Kucharz

      Ja też kiedyś nie przepadałam, ale te przepisy mnie przekonały. Po prostu kalafior musi być dobrze doprawiony. Wtedy naprawdę smakuje. No i pieczony ma o wiele fajniejsza konsystencję niż taki gotowany w wodzie.

  • Rytmy Natury

    Pieczony kalafior to jedna z moich ulubionych potraw Niektóre pomysły bardzo mi się spodobały

    • Niedzielny Kucharz

      Super, bardzo się cieszymy, zwłaszcza że mamy do czynienia z ekspertką :))

  • U nas dzisiaj był kalafior w mleczku kokosowym z musztardą

    • Niedzielny Kucharz

      Wow!a to brzmi oryginalnie!

  • Kurcze tyle razy już trafiałam na przepis, żeby upiec całego kalafiora. Nawet ten z Jadłonomii…. (mam ją w domu…) i ciągle go nie wypróbowałam. Dopisuje do listy zakupów i pojawi się u mnie na pewno w najbliższym czasie na talerzu

    • Niedzielny Kucharz

      No to już ewidentnie pora na kalafiora :-))) Smacznego i pozdrowienia!

  • Mam wrażenie, że kalafior jest w polskiej kuchni niedoceniany. A to warzywo, z którego można wiele ciekawych potraw wyczarować. Ja lubię go w sałatkach na surowo oraz jako puree.

    • Niedzielny Kucharz

      Zgadzamy się z Tobą w 100 procentach. A to takie super warzywo. Dlatego staramy się odjrywać go na nowo:)

  • Mam tylko jeden problem. Ostatnio na rynku dostępne są tylko bardzo słabe kalafiory. Smakowo to jakaś porażka. Ostatnie trzy dania, 2x zupa i raz gotowany kalafior wylądowały w koszu na śmmieci. Teraz mam strach żeby kupować

    • Niedzielny Kucharz

      Hmmm, to dziwna sprawa – my piekliśmy i był pyszny. Ale juz jak go kupowaliśmy było widać, że wszystko z nim ok. Wiec moze bardziej się przyjrzyj przed zakupem nastepnym razem? W sklepach potrafią sprzedawać zepsute jedzenie. Ja ostatnio w porę zauwazylam ze na Polkach leżał przeterminowany drób. Interweniowałam u kierownika sklepu, bo niektorzy mogliby to przeoczyć. Np. starsze osoby.. To mega przykre jak trzeba wyrzucić jedzenie. Nie o to przeciez chodzi w ekonomicznym gotowaniu – wrecz odwrotnie- nic nie wyrzucamy :((( dzięki za komentarz i pozdrawiamy!

  • Ależ apetycznie to wszystko wygląda! Na pewno wypróbuję któryś z przepisów!

    • Niedzielny Kucharz

      Zachęcamy do podjęcia wyzwani niedzielnego kucharza i ugotowania całego menu ;))) dzieki za komentarz!

  • Rewelacyne rozwiązanie na cały tydzień. To pozwala na większą kontrolę wydatków oraz zbilansowanie posiłków. Super pomysł.

    • Niedzielny Kucharz

      Dokładnie o to chodzi dziękujemy za komentarz!