Oryginalny smak, aromat i niespodzianka w postaci rozwijających się jak kwiaty naleśnikowych zawijasów. Pyszny rosół podany w niestandardowy sposób. Koniecznie spróbujcie!

Czas: 15 minut (+ 30 minut dla masy naleśnikowej, żeby odpoczęła)
Poziom trudności: łatwy

Inspiracją do tego dania było menu zakopiańskiej restauracji Casa mia, ulubionego lokalu Agnieszki w Zakopanem (zwykle odwiedzała ją podczas zawodowych wyjazdów pod Giewont). Na pełnej przeciętnego jedzenia gastronomicznej mapie tego miasta jest to rzeczywiście oaza dobrego smaku, miejsce jakich brakuje nie tylko na Podhalu, ale w całej Polsce. W niewielkiej, rodzinnej restauracji jedzenie jest przygotowywane z czułością i dbałością, a człowiek traktowany jest nie jak klient, ale miły gość.

Czwartkowe danie to rosół z zawijasami z pachnącego bazylią i doprawionego parmezanem ciasta naleśnikowego. To właśnie te makaroniki ściągnęliśmy z Casa mia. W restauracji są podawane tak, że kelner już przy stole zalewa naleśnikowego ślimaka esencjonalnym rosołem, który pod wpływem bulionu rozwija się jak kwiat (naleśnik, nie kelner).

My robimy trochę więcej naleśnikowych zawijasów, bo danie musi być sycące. Rosół, którego użyliśmy to tzw. rosół bazowy – podstawa wielu naszych dań, esencjonalny bulion zrobiony na gotowanym godzinami na wolnym ogniu mięsie różnych gatunków.

Rosół bazowy to genialna sprawa – doskonale się przechowuje i może być podstawą niezliczonej ilości zup. Jest aromatyczny, zdrowy, nie zawiera konserwantów. W przeciwieństwie do kostek rosołowych czy zup w proszku.

Zobacz nasz przepis na esencjonalny rosół.

Składniki:

Bulion:

  • Litr rosołu, np. z tego przepisu
  • Łyżka startej skórki z limonki, albo cytryny
  • Dwie łyżki suszonego estragonu
  • 2-3 łyżki siekanej drobno zieleniny: kolendry, pietruszki
  • Sól
  • Pieprz

Naleśniki:

  • 1 szklanka mąki
  • 1/4 szklanki mleka
  • ½ szklanki wody gazowanej
  • 1 jajko
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia (opcjonalnie, ale dobrze jest dodać)
  • Pół pęczka bazylii
  • Pół szklanki startego parmezanu

Przygotowanie:

Krok 1

Zaczynamy od naleśników: Posiekaj drobno bazylię, liście i łodygi. Wrzuć do miski z mąkę i parmezanem, dodaj szczyptę soli i pieprzu oraz proszek do pieczenia. Wymieszaj. Wbij jajko. Wlej do miski mleko i wodę gazowaną. Starannie wszystko wymieszaj (najlepiej rózgą) żeby nie było grudek. Masa powinna być rzadka (może przypominać w konsystencji śmietanę 12 proc.), dzięki temu ciasto szybko rozprowadzi się po patelni i usmażony naleśnik będzie cienki. Odstaw masę na pół godziny do lodówki, żeby stężała i żeby składniki się przegryzły.

Krok 2

Wyciągnij ciasto naleśnikowe z lodówki. Rozgrzej olej na patelni. Zamieszaj ciasto, nabierz porcję chochlą i wylej masę na środek patelni, a następnie przechylając patelnię rozprowadź równomiernie po powierzchni. Smaż około 2 minut z jednej strony – do momentu gdy boki zaczną lekko odchodzić od krawędzi patelni. Naleśnik będzie wtedy gotowy do przewrócenia na drugą stronę. Po odwróceniu naleśnika smażymy krótko (nie więcej niż połowę czasu, który smażyłeś na pierwszej stronie).
Czas smażenia jest orientacyjny, bo wiele zależy od rodzaju patelni, czy ma grube dno czy cienkie, od tego jak mocny jest ogień i jaka wreszcie konsystencja ciasta. I na koniec to od ciebie zależy czy chcesz bardziej brązowe naleśniki czy mniej wysmażone, bledsze. Standardowo pierwszy naleśnik jest testowy, sprawdzamy jak ciasto się smaży, czy nie jest za rzadkie/gęste, jaka jest temperatura. Standardowo pierwszy naleśnik nie wychodzi ładnie dzięki czemu możemy go od razu zjeść, a nie ma nic lepszego jak naleśnik prosto z patelni. Nawet nieudany:)
Z tej ilości ciasta powinno wyjść około 5-6 naleśników. Staraj się smażyć cienkie placki

Krok 3

Bulion. Umyj dokładnie, a następnie sparz wrzątkiem limonkę. Zetrzyj skórkę na tarce – jedna łyżeczka wystarczy. Wlej rosół do garnka, dodaj suszony estragon, skórkę z limonki  i dobrze podgrzej pod przykryciem.

Krok 4

Krojenie makaronu. Połóż dwa naleśniki jeden na drugi i zwiń w ciasny rulon (jak dywan, bez wolnej powierzchni w środku). Zwinięte naleśniki pokrój w cienkie krążki i ułóż na dnie talerza. Gdy zalejesz je gorącym rosołem nasze makarony pięknie się rozwiną. Posyp bulion siekaną zieleniną: pietruszką, kolendrą

Smacznego!